Już za nami piętnasta edycja Fotofestiwalu, mocno oscylująca wokół tematu doświadczenia, związanego z wielowymiarową podróżą. Co prawda podróżowanie co roku się tu przewijało ale tym razem było głównym tematem tego festiwalu. „HIT THE ROAD: Fotografowie w drodze” prezentowało różne formy zapisu fotografii podróżniczej i różne jej aspekty, zarówno fotografię dokumentującą istotne wydarzenia jak i tę bardziej osobistą dla samego fotografa, często będącą podróżą nawet wewnątrz samego siebie.
Główną wystawą tematyczną piętnastej edycji Fotofestiwalu była obszerna wystawa Road Trips, prezentująca 9 projektów, których autorzy przemierzyli kawał świata fotografując rzeczywistość i starając się zrozumieć obce kultury. Różne punkty widzenia bo zarówno współczesne jak i historyczne zagadnienia, różne spojrzenia bo od tych stricte dokumentujących po te bardziej subiektywne ale to co wszystkie projekty łączy to podejścia alternatywne, nie tylko opisujące same miejsca ale też skupiające się na tym co zapada nam w pamięć i co chcemy przekazać innym.
Spośród wszystkich projektów chcielibyśmy zwrócić szczególną uwagę na trzy z nich.
Rita Leistner tworzy relacje „z pierwszej ręki”, angażuje się w życie innych, przebywa z nimi, nawet jeśli może oznaczać to niebezpieczeństwo. Jej projekt zatytułowany „Trylogia Lewantyńska” powstał podczas wizyty w Libanie i koncentrował się na tematyce wojny Izraela z Hezbollahem. Rita musiała stawić czoła wielu wyzwaniom, strzelano do niej, rozpylano gaz łzawiący oraz oskarżano o stronniczość i polityczne uprzedzenia. Możemy sobie tylko wyobrazić jak wiele tam przeżyła, pomagają nam w tym na pewno jej fotografie, ukazujące mieszkańców miast na tle zbombardowanych miejsc lub będących pod nadzorem uzbrojonych mężczyzn. Jej fotografie są realne, prawdziwe do bólu i nieudawane.
Drugi projekt, przeciwstawny do Trylogii, to „Fotograficzne okazje” Corinne Vionnet, prezentujący jej własne spojrzenie na popularne atrakcje turystyczne. Uprzednio wyszukane w serwisach internetowych hasła postanowiła sama sfotografować i zaprezentować swoją interpretację. Zrobiła to w impresjonistycznym ujęciu, przedstawiając je jako ulotne struktury, charakteryzujące się lekkością nawet pomimo gęstych tłumów zwiedzających.
Trzeci projekt pojawi się w następnym wpisie, na który już teraz gorąco zapraszamy.
fot Marta Ostrowska
–
Na naszym facebooku możesz zobaczyć więcej, zajrzyj :)




